cult-style SAISONAUFTAKT 2011

W końcu znalazłem chwilę, żeby naskrobać coś na temat zlotu, a czas by był najwyższy.

Dłuuuuga kolejka, przepuszczanie na bramkach Niemców przed Polakami. Samochodów wiele więcej niż w zeszłym roku i to na plus. Również pozytywnie odebrałem to, że poziom przeróbek wyższy niż w zeszłym roku. Minusem, ale właściwie dla Niemców, jest fakt, że większość dobrych projektów przyjechało z Polski. Dużo więcej było ulepów na niemieckich blachach. Jeśli chodzi o zachowanie, to niewiele się różnimy. Zarówno gospodarze jak i goście w nielicznych przypadkach robili wiochę jeżdżąc w te i z powrotem z basem łamiącym żebra, w prawie seryjnym samochodzie.
Żeby obejrzeć wszystkie projekty, trzeba było się trochę nachodzić. W strefie Show & Shine na prawdę grube fury. Wiele było na polu takich, które mogłyby też tam trafić. Polerowane felgi, pięknie obszyte wnętrza, konkretna gleba. Nie ma opcji, żeby czegoś brakowało. Dużo rażących kolorów i stickerów, jednak moda swoje robi. Nie było jednak momentu, żeby idąc nie było na czym zawiesić oka. Zawsze znalazł się jakiś projekt wart uwagi.

Czytaj dalej

Szykujcie swoje Wartburgi… Deluxe 2011 nadciąga!!

Jeśli jesteś posiadaczem, miłośnikiem lub fanem Wartburga, albo po prostu lubisz stukot dwusuwów i zapach spalin, nie może Cię zabraknąć na imprezie organizowanej przez WartburgRadikalz, czyli „Deluxe 2011″ gdzie z całą pewnością nie będziesz się nudził!


W ostatni weekend kwietnia, a więc od 29-ego kwietnia do 1-ego maja, w miejscowości pod wdzięczną nazwą „Wiśniowa Góra” (czyli jakieś 15 kilometrów od Łodzi) odbędzie się druga edycja tejże imprezy.  Jak zapewniają organizatorzy, w tym roku będzie jeszcze lepiej!
Podczas pierwszej edycji,  zlot zgromadził 45 załóg i około 200 uczestników. Pojawili się przede wszystkim  goście z Polski, ale także z Niemiec i Irlandii!
Ekipa RetroRide.pl została ciepło przyjęta mimo tak wielkiej odmienności -bo przecież nie mieliśmy Wartburga… Na wszelki wypadek  postanowiliśmy przygotować skromne,ale jednocześnie niebanalne upominki.O tym, jak bardzo udana była to impreza  możecie przeczytać na łamach naszej strony:

w drodze na zlot (deluxe 2010 cz.1)

dzień melanżu ostatecznego (deluxe 2010 cz.2)

nagrody, nagrody, nagrody! (deluxe 2010 cz.3/ ost.)

bonus pack!

za co złote tryby, czyli prezentacja nagrodzonych pojazdów.

Jak pewnie każdy zdążył zauważyć po prawej stronie pojawił się plakat który jednocześnie jest odnośnikiem do oficjalnej strony Deluxe 2011, na której znajdziecie dokładniejsze informacje dotyczące zlotu. Z naszej strony postaramy się na bieżąco przekazywać Wam najświeższe wiadomości dotyczące organizacji zlotu, gdyż nieskromnie się chwaląc w tym roku Ekipa RetroRide.pl postanowiła pomóc w tej inicjatywie.

męskie kino damskim okiem, czyli samochody z innej perspektywy.

Sobota to z trzech powodów wyjątkowy dzień w życiu studenta: nie ma zajęć, wieczorem jest impreza i nie wstaje się przed dwunastą :P Ja wybrednie trzymam się tylko jednej z tych zasad, w święty dzień sobotę odsypiam cały tydzień ciężkiego studenckiego życia;) Tym razem jednak ostatni wyznacznik weekendu padł.

Brutalnie obudzona i nieogarnięta,wyprawiłam się z Michałem, właścicielem żółtego malucha, do Gniezna na pokaz filmów. Mogę powiedzieć z pełną świadomością : nie żałuję!

Czytaj dalej

sezon, sezon i po sezonie?

W ostatnim wpisie zapraszaliśmy na trzy imprezy. Dziś zapraszamy do zapoznania się z ich fotorelacjami.

Jedną z wyżej wymienionych imprez to Katowicki Autosalon/autoserwis. Śląski odział RR niestety nie pojawił się tam aczkolwiek tak jak obiecaliśmy zdobyliśmy fotki.Można je obejrzeć na stronie auto.pl

Wrocławska część RR natomiast, wzięła udział w małym zlocie posiadaczy fiatów 125p. małą część tego co działo się w Jelczu-Laskowicach możemy zobaczyć na tych dwóch filmach:

Szczególnie polecamy obejrzenie drugiego filmu a dokładniej fragmentu zaczynającego się w czasie 4:55 w którym to Sepo opowiada o swoim dużym ;)

Babskim okiem, czyli IFA MEETING GNIEZNO 2010.

Parowozownia PKP, sobota 12 września, kilka minut po ósmej rano, słychać jakiś punkowy jazgot i dziki okrzyk radości. W ten sposób Łobuz kończy swój namiętny, nocny romans z Morfeuszem, zwany medykowaniem na Audiovisual Festival, a zaczyna dzień pod znakiem

przystojnych facetów i dobrych , starych samochodów. Zwarta, niegotowa, ale ze wsparciem MedTeamu ruszam, w sumie do końca nie wiem gdzie;)

W żółwim tempie przemierzamy uliczki Gniezna. Grzechem jest się w nich nie zgubić i nie zatrzymać. Ale nie o tym. Po ciężkiej przeprawie i walce z wszechobecnym czerwonym światłem docieramy do stadniny, żeby nie było , pieszo. IFA MEETING 2010 wita nas wielką kałużą i … ogromnym placem do jazdy, wokół którego rozlokowani są uczestnicy zlotu. Część z nich bierze właśnie udział w rajdzie na orientację, kilka ekip dopiero dociera na imprezę, reszta budzi się do życia. Z pewnych źródeł wiem, że poprzedni wieczór mógł być dla miłośników retromotoryzacji męczącym i bardzo intensywnym przeżyciem .
Dopadam aparat (kupiony tuż przez przyjazdem do Gniezna tylko po to , by mieć czym zrobić fotorelację ze zlotu :D ) i zostaję pochłonięta przez swój nałóg na bliżej nieokreślony czas. Kiedy wreszcie wracam do „żywych” Johnek – Organizator Zlotu jedzie ratować jakiegoś trabanta, który odmówił posłuszeństwa i zrobił przymusowy przystanek kierowcy ponad 100 km od Gniezna. Odkładam więc wywiad z Nim, ( jak to poważnie brzmi ), na kolejny dzień i pogrążam się w wir rozmów z uczestnikami zlotu. Nie ukrywam, że prócz fotografowania, to najprzyjemniejsza część imprezy. Nawiązuje się dialog Ostrowsko – Kaliski, dostaję kilka zaproszeń na wieczorne grille, propozycję transportu do domu, wymieniam maile, dane kontaktowe, zbieram informacje na temat pojazdów … W międzyczasie zjadam obiad w mieście i melduję reszcie ekipy RR, że najchętniej zamieszkałabym na tym zlocie i że mają czego żałować, że nie ma ich tutaj :P .
Niestety robi się na tyle późno, że muszę, razem z MedTeamem, wracać do parowozowni na następny nocny dyżur.
Po raz kolejny na terenie zlotu zjawiam się w niedzielę bladym świtem , czyli kwadrans po dziewiątej. Łapię Winowajcę całego zamieszania i ucinamy sobie krótką, ale bardzo przyjemną, pogawędkę. Notuję co ważniejsze informacje w swoim magicznym zeszyciku, aby przypadkiem chroniczna skleroza nie wprowadziła w ten artykuł zbyt dużego zamieszania :P .
IFA MEETING już po raz piąty zebrało w Gnieźnie pasjonatów produktów marki IFA. Przez wcześniejsze cztery lata zlot nosił nazwę Trabi Szoł i był imprezą przeznaczoną głownie dla Trabanciarzy. W tym roku wśród ponad czterdziestu pojazdów pojawiły się także motocykle oraz Barkas. Ten ostatni jest o tyle ciekawy, że był najstarszym autem zlotu (1952r.) oraz najbardziej oryginalnie zachowanym. Wśród wyróżnionych przez organizatorów imprezy samochodów był także wóz Torstena, sąsiada zza Odry (najbardziej klimatyczny) oraz niebieski Trabant ekipy ze Szczecinka (najlepszy tuning).
Wśród motocykli prym wiodła ekipa na Simsonach, której mimo usilnych starań ani Johnek, ani ja nie mogliśmy znaleźć.
Mój rozmówca ma jeszcze masę obowiązków, bo zlot kończy się około 12, więc po krótkim dialogu znika mi gdzieś wśród porannego zamieszania. Mnie dopada natomiast myśl o pociągu do domu, więc jak przystało na Łobuza, uciekam bez pożegnania.
Wypadałoby jakoś zakończyć ten mój grafomański popis, więc niniejszym to czynię.
Po raz kolejny Wielkopolska pozytywnie mnie zaskoczyła: zarówno swoim pięknem, jak i nastawieniem ludzi. Tym bardziej jestem dumna, bo przecież jakby nie patrzeć jestem Pyrą.
A za rok o tej porze znowu spakuję plecak, może wsiądę w samochód (niekoniecznie marki IFA, bo Trabrygada pozwala na wjazd samochodów zastępczych :P ) i syndrom Włóczykija zaniesie mnie na IFA MEETING 2011. Z dobrych źródeł wiem, że jak organizatorzy odpoczną, to w przyszłym roku znowu narobią niezłego , pozytywnego zamieszania. Bo jak sami mówią, dopóki będzie potrzeba to zlot się będzie odbywał. Więc wielkie dzięki i do zobaczenia!

Więcej zdjęć do zobaczenia w galerii: IFA MEETING GNIEZNO 2010

autor: łobuz (outsidefka)
P.S. i jeszcze jedno: w końcu znalazła się impreza bez podziałów na tych i tamtych, na tych którzy się lubią i nie, bo na IFA MEETING nie ma klubów, tam są ludzie, których coś łączy, a nie dzieli! :P

DOTZ Summer Cars Party 2010

Właściwie powinniśmy ten zlot nazwać raczej Autumn Cars Party, ponieważ jesienna aura sporo nabroiła, lecz o tym później.
Impreza odbywała się na Muchowcu w Katowicach. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce trochę przed 10:00, czyli na kilkanaście minut przed momentem otwarcia bram. Kolejka liczyła kilka dobrych setek metrów, a jeszcze nie wszyscy się w niej ustawili. Samochodów była cała masa, jedne ciekawsze, inne mniej, niektóre nawet seryjne... Nieważne… Czytaj dalej

Stukot dwusuwów, zapach benzyny, gabinet I sekretarza – II Ogólnopolski Festiwal Wspomnień

Na kilka dni przed 4 czerwca, czyli rocznicą pierwszych wolnych wyborów i upadku komunizmu w 1989 roku, dostałem informacje o odbywającej się w Rudzie Śląskiej już drugiej edycji imprezy zatytułowanej Festiwal Wspomnień. Piknik w klimatach PRLu, otwarcie muzeum z tego okresu, a także chęć zaprezentowania niedawno opisanego malucha to wystarczające powody, żeby się tam pojawić! Czy było warto? Odpowiedź na to pytanie jest oczywista. W prawdzie organizatorzy zaplanowali tylko kilka konkursów dla publiczności i jak wszystko się obejrzało, to było trochę nudno, ale starali się żeby wyszło jak najlepiej. Nadrabiał jednak klimat, to jest niepodważalne. Zapach kiełbaski z grilla, ławeczki, parasole i zimne piwo to cos, co obowiązkowo znajdować się powinno na każdym pikniku. Również tam tego nie zabrakło, a co ciekawe, że organizatorzy dbając o klimat sprawili, ze była możliwość otrzymania kiełbaski w starym stylu, czyli za „kartkę” zdobytą w konkursie lub otrzymaną przed bramami muzeum.

Czytaj dalej

Za co "złote tryby"? czyli prezentacja nagrodzonych samochodów.

Minęło już trochę czasu od zlotu Wartburg Deluxe2010. Chyba najwyższa pora aby zaprezentować wszystkim tym którzy z różnych względów nie widzieli pojazdów Kruchego i Przemka.

Pierwszy z nich, już kiedyś gościł na naszych stronach. Moglibyśmy napisać o nim wyczerpujący artykuł ale nie ma najmniejszego sensu pisać w szczególikach gdyż niemalże pełną historię pojazdu możecie poznać na stronie WartburgRadikalz. Dlatego też zajmiemy się jedynie prezentacją tego co nas w nim zauroczyło. Kruchy mówi o nim „szczur” a to za sprawą kilku wgnieceń. Dla redakcji RetroRide.pl mówienie tak o nim jest co najmniej krzywdzące. Dlaczego?

Czytaj dalej

bonus pack!

Zlot Deluxe 2010 opisany, a Ty  wciąż czujesz niedosyt?  Mówisz – masz!
Dzięki uprzejmości naszej efki możemy zaprezentować wam jeszcze kilka ciekawych fotek.

Całość do obejrzenia pod linkami:

watrburgi -dla wszystkich


załoga RetroRide -dla odważnych!

Życzymy dobrej zabawy ;p